Życzenia Świąteczne

Z okazji zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia życzymy wszystkim pacjentom, rodzicom, współpracownikom wszystkiego co najlepsze, zdrówka, cierpliwości,     nadziei na lepsze jutro 

oraz pomyślności w nadchodzącym Nowym Roku 2016

Kadra i Społeczność Marianówka

Marianówek na Giewoncie

Marianówek na Giewoncie

Złota Polska jesień to idealny moment na wyprawę w Polskie góry. Od paru lat społeczność Marianówka jeździ w okresie jesiennym w Tatry. Jest to grupowy wyjazd, obowiązkowy prawie dla każdego członka. Jest to niepowtarzalna okazja by zobaczyć wspaniałe widoki i spędzić kilka dni w rodzinnej atmosferze w świeżo odnowionym schronisku w Dolinie Roztoki.
Pierwszy dzień dla niektórych to wielkie wyzwanie. Po dwunasto godzinnej podróży autokarem pada hasło „wychodzimy”. Jednak każdy znajdzie coś dla siebie. Organizowane są wyprawy krótsze i lżejsze dla mniej wymagających, ale znajdą się też trasy dla miłośników ekstremalnych przeżyć.
Kozi Wierch znajduję się na wysokości 2200 m n.p.m. To tam postanowiłem wybrać się pierwszego dnia. Wyruszyliśmy około godziny dwunastej, a nasza ekipa liczyła szesnaście osób. Szlak prowadził nas w górę przez cztery godziny. W Dolinie Pięciu Stawów, która znajduje się w połowie drogi zrobiliśmy przegrupowanie. Kanapka, czapka, rękawiczki i dalej do przodu. Po dotarciu na szczyt mogliśmy jedynie podziwiać śnieg leżący u naszych stóp ponieważ całe niebo zaszło mgłą. Zejście okazało się trudniejsze niż sądziliśmy. Do schroniska dotarliśmy już po zachodzie słońca. Cali, zdrowi i zadowoleni.
Dzień drugi to grupowy wyjazd na stronę słowacką. Wyprawa do Chaty Teyrego. Droga w górę ciągnęła się przez pięć godzin, ale wynagradzała nam to zjawiskowymi widokami. Po dotarciu do Chaty ogrzaliśmy się, zjedliśmy kanapki i wypiliśmy po kubku gorącej czekolady – pycha ! W międzyczasie kilkoro śmiałków wyruszyło dalej zdobywać górskie szczyty. Powrót znów okazał się bardziej mozolny niż można było oczekiwać, ale w wesołej atmosferze i z uśmiechami na buziach znów dotarliśmy wszyscy cali i zdrowi do domu.
Giewont nie jest najwyższym szczytem Polski, ale też robi wrażenie i jest atrakcją dla wielu wędrowców. To właśnie tam udałem się trzeciego dnia. Wędrówkę na „śpiącego rycerza” rozpoczęliśmy w Kuźnicach. Pogoda nam dopisała, humory również nie wspominając już o widokach. Ostatni etap wędrówki na szczyt składa się z kilku minutowej wspinaczki przy pomocy łańcuchów przytwierdzonych do skał. Pokonana odległość i wykonany wysiłek przynoszą upragnioną satysfakcję. Na wysokości ponad 1800 m n.p.m. znajdujemy się ponad chmurami. Widoki są piorunujące, ale radość z samego siebie nie ma końca.
Przez cały wyjazd myślałem o tym, żeby wejść na Rysy – najwyższy szczyt w Polsce. W końcu przedostatniego dnia znalazła się szansa. W kilku osobowej grupie wyruszyliśmy koło godziny jedenastej. Do Morskiego oka dotarliśmy w chwilę zostawiając w tyle wszystkich turystów. Szybka przerwa w schronisku i dalej do góry w stronę Czarnego Stawu. Stamtąd zostały nam już tylko trzy godziny drogi. Moja ekscytacja wzrastała. Wtem niespodziewanie spadł deszcz. Nasz opiekun zawrócił wyprawę. Zdenerwowanie, rozżalenie oraz irytacja towarzyszyły nam aż do powrotu do schroniska.
Po czterech dnia pełnych przygód, rozmów, śmiechów i przebytych kilometrów nastała pora na powrót do Marianówka. Wesoła kompania dotarła bezpiecznie w ciszy i spokoju w piątek wieczorem.
Tatry pozostawiły niedosyt w moim życiu i zamierzam tam wrócić i zdobyć Rysy. Mam cichą nadzieję, że będę mógł to zrobić za rok ze społecznością Marianówka.
Mateusz Slósarski

Mamy już 30 lat

Z radością informujemy,

że w dniach 11-12 lipca 2015 roku odbędzie się
30 Rocznica Powstania Naszego Domu,

Chcąc podkreślić wyjątkowy, jubileuszowy charakter wydarzenia,
oprócz uroczystej społeczności,dobrego jedzenia i rywalizacji sportowej
przygotowaliśmy moc wrażeń i niezapomnianą zabawę.

Czekamy na Was Drodzy Goście.
Początek uroczystości – godz. 12.00

Bardzo prosimy o potwierdzenie przybycia do dnia 05.07.15
(tel. 94 35 125 63; e-mail: marianowek@o2.pl)

Społeczność i Kadra Ośrodka MONAR Marianówek

 

SONY DSC

Relacja z pielgrzymki

9 czerwiec 2015
Wyruszyliśmy z Marianówka o 9:00 pełni energii i zapału. Przed nami 94km do Kluczewa nad jeziorem Drawsko. Na miejscu znaleźliśmy bardzo dobre miejsce na obóz z pomostem do skoków do wody, miejscem na ognisko i zadaszoną kuchnią polową.
10 czerwiec 2015
O 10:0 ruszyliśmy w dalszą drogę. 2 etap, o długości 67km, prowadzi nas do Skrzatusza w którym znajduje się sanktuarium Maryjne gdzie miały miejsca objawienia Matki Boskiej Skrzatuskiej. Dzięki uprzejmości tamtejszego proboszcza możemy rozbić obóz na terenie sanktuarium i wziąć udział w mszy świętej poświęconej również naszej pielgrzymce.
11 czerwiec 2015
3 dnia ruszamy do Margonina. Odległość do pokonania to 77km. Zatrzymujemy się na polu namiotowym nieopodal jeziora. Połowa drogi już za nami a dobre humory nas nie opuszczają.
12 czerwca 2015
Kolejny etap naszej podróży prowadzi nas do Gniezna. 79km które pokonaliśmy w upalnym słońcu zakłóca burza i oberwanie chmury w samym Gnieźnie. Obóz rozbijamy w pobliskiej wsi Jankowo Dolne, gdzie przed wieczorem możemy zaznać kąpieli w deszczu i promieniach zachodzącego słońca.
13 czerwca 2015
Ostatni dzień naszej pielgrzymki. Musimy przejechać 64km dzielące nas od celu. Wkrótce na horyzoncie ukazuje się złota kopuła Bazyliki w Licheniu. Słowa nie opiszą ogromu tej budowli, to trzeba zobaczyć na własne czy.

relacjonował Bartek :)

zapraszamy do galerii zdjęć

Wesołego Alleluja

Chcemy wszystkim życzyć
zdrowych, wesołych Świąt Wielkanocnych,
mokrego Dyngusa, smacznego jajka i radości z każdego dnia.
Oby Wszyscy odczuli szczęście i nadzieję Nowego Życia.
Wesołego Alleluja życzy kadra i społeczność z Marianówka

Życzenia Noworoczne

Z Nowym Rokiem lepsze życie rozpocznijcie wraz…
Niech współpraca z Łaską Bożą przeobraża Was…
Silni wiarą i nadzieją miłość nieście w świat…
A dni lepsze zajaśnieją… Każdy będzie rad…

Szczęśliwego Nowego Roku 2015
Życzy Społeczność i Kadra Marianówka